Wiadomości

Kasia wraca do zdrowia. Rita ciągle w śpiączce

Michał Bogdziewicz zdradza TriathlonLife.pl jak przebiega rehabilitacja Katarzyny Konwy.

Stan zdrowia Katarzyny Konwy poprawia się z dnia na dzień. Niestety, Rita Malinkiewicz ciągle jest w śpiączce. Trwa zbiórka pieniędzy na rehabilitację zawodniczek, które 1 czerwca 2020 roku uległy ciężkiemu wypadkowi. Tego dnia jechały na pierwszy trening w ramach autorskiego projektu Malinkiewicz dla pasjonatów kolarstwa #RitaRide for all, kiedy nagle staranował je samochód. Auto zjechało na pas, po którym prawidłowo poruszały się Katarzyna i Rita. W stanie ciężkim trafiły do szpitala. Walczyły o życie. W tym samym momencie ruszyła zbiórka pieniędzy za pomocą portalu pomagam.pl na rehabilitację dla poszkodowanych. Koszty powrotu do zdrowia są duże. W ramach akcji z Częstochowy do Gdańska przejechała grupa kolarzy, która po pierwsze chciała zebrać kasę, po drugie zwrócić uwagę na bezpieczeństwo na drogach i coraz częstsze wypadki na nich z udziałem rowerzystów.

Relacjonowaliśmy wydarzenie na TriathlonLife.pl

Wczoraj, w środę 5 sierpnia 2020 roku rozmawialiśmy z Michałem Bogdziewiczem, który jest w stałym kontakcie z najbliższymi dziewczyn, a w przypadku Katarzyny już także z nią.

– Stan Kasi poprawia się z dnia na dzień – powiedział TriathlonLife.pl Bogdziewicz. – Już nawet rozmawiałem z nią. Jest o tyle lepiej, że siedzi w telefonie i śledzi co się dzieje na świecie. Codziennie od 7 do 15 ma rehabilitację w ośrodku w Limanowej. Ciężko pracuje, aby wrócić do zdrowia. Razem z nią w pokoju mieszka jej mąż Marek, który ją wspiera. Być może już we wrześniu będą mogli wrócic do domu. Niestety, nie mamy dobrych wieści dotyczących Rity. Ciągle jest w śpiączce. Modlimy się o cud. Na nią w Limanowej też czeka miejsce, aby mogła rozpocząć rehabilitację.

Kasa ze zbiórki bardzo pomocna

Tak szybka i skuteczna rehabilitacja jest możliwa dzięki zbiórce pieniędzy, która jest prowadzona od czerwca. Kilka dni temu Kamil Ligenza przejechał ze Zgierza do Gdyni na rowerze, aby zebrać kasę dla poszkodowanych dziewczyn. Opisaliśmy to w tekście „Kto ma bardziej porąbane pomysły ten gość”.

Pod tekstem wywiązała się dyskusja. Zakończyła się rozmową telefoniczną z Markiem Pantkowskim, podczas której stwierdziliśmy, że będziemy kontynuować akcję Kamila. Marek wraz z trzema kolegami: Damianem Słowińskim, Krzysztofem Ohlą i Jakubem Stanochem w sobotę planowali przejazd z Poznania do Karpacza, a następnie wbiegnięcie na Śnieżkę. Zrobią to dla dziewczyn. Znalazła się już firma, która zadeklarowała wpłata na konto. A to dopiero początek akcji Poznań – Śnieżka.

Relacja z akcji Poznań – Śnieżka

W sobotę będziemy od rana relacjonować zmagania czterech śmiałków. Tutaj też znajdziecie rozmowę z Markiem, który więcej opowiada o przejeździe, który jak się okazuje nie jest ich pierwszym w tym roku. Ale ten ma teraz także charakter charytatywny.

Marcin Dybuk

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close