Rozmowa

Julia Sanecka chce obronić tytuł mistrzyni Polski

Ostatnio przez sześć dni trenowała na obozie w Wałczu. Jest pozytywnie nastawiona przed MP w Rawie Mazowieckiej. Julia Sanecka nie ukrywa, że chciałaby obronić tytuł Mistrzyni Polski juniorów.

Jak zgrupowanie w Wałczu?
Zgrupowania w Wałczu są zawsze udane! Dobrze potrenowałam, ale to nie był bardzo mocny obóz. Do mistrzostw Polski jest coraz bliżej. Trzeba było wziąć to pod uwagę. Skupiałam się na tym, co zawsze, aby wykonać każdy trening najlepiej, jak potrafię. Jedyną różnicą było to, że mogłam poświęcić więcej uwagi dla lepszej regeneracji pomiędzy jednostkami. W domu zazwyczaj ma się trochę obowiązków do wypełnienia.

Jak wyglądał taki typowy tydzień na obozie?
Codziennie wstawałam około godziny 7:40 i szłam na śniadanie. O 10 miałam rower, bieg lub zakładkę. Potem obiad około godziny 13, a pływanie o 15. Chwilka dla siebie i kolacja o 18. Po kolacji mieliśmy grupowe rozciąganie albo jak to na zgrupowaniu bywa,  spotykaliśmy się, aby w coś pograć.

Ile udało się przeprowadzić jednostek treningowych z rozłożeniem na poszczególne dyscypliny?
Rozłożenie jednostek treningowych wyglądało następująco: siedem na pływaniu, trzy rowerowe, dwie biegowe, dwie zakładka plus rozciąganie. Obóz trwał tylko sześć dni, więc nie było tego zbyt wiele.

Jak oceniasz dyspozycję pływacką?
Myślę, że nie mogę narzekać na moją formę pływacką, biorąc pod uwagę przerwę spowodowaną koronawirusem. Już niedługo okaże się, jak to wygląda w praktyce. W trakcie pandemii trenowanie było utrudnione, ale możliwe. Solidnie pracowałam nad moją formą przez cały ten czas. Dlatego jestem pozytywnej myśli.

sanecka

Zobacz też:

Maja Wąsik: Na mistrzostwach trzeba lecieć na maksa

Jakie restrykcje/zmiany epidemiologiczne zostały wprowadzone na  obozie w Wałczu?
Przede wszystkim były zmienione zasady na stołówce. Tam obowiązywał nakaz noszenia masek i trzymania bezpiecznego odstępu. Tym razem nie mogliśmy nakładać sobie jedzenia samodzielnie, a wszystko było zasłonięte pleksą. Przez te zabiegi w kolejce zdarzało się stać nawet 40 minut.

Niedawno skończyłaś pisać ostatni egzamin maturalny. Czy dzięki temu łatwiej było Ci się skupić jedynie na treningach?
Tak, jestem już po egzaminach. Cieszę się, że mam je za sobą, ponieważ czuję się trochę odciążona psychicznie. Jednak to nie był dla mnie duży problem. Myślę, że to nie będzie miało aż tak wielkiego znaczenia. Na pewno fizycznie jestem gotowa.

MP w Rawie będą Twoim pierwszym startem w tym sezonie. W jaki sposób brak rytmu startowego może na Ciebie wpłynąć na trasie?
Pierwszy wyścig w sezonie na pewno jest inny dla głowy, ale trzeba się nauczyć nad tym panować.

Czy mistrzostwa Polski w Rawie Mazowieckiej są Twoim głównym punktem tegorocznego kalendarza startowego?
Głównym startem tego sezonu będą dla mnie Mistrzostwa Europy juniorów w Tartu, Estonii.

Jak będą wyglądać Twoje ostatnie dni w kontekście treningów przed tymi zawodami?
Do zawodów zostały już tylko dwa dni. Więc to jest czas na luźne treningi i odpoczynek.

Z jakim nastawieniem oraz założeniem udasz się do Rawy?
Chciałabym obronić tytuł mistrzyni Polski juniorek. Na ten start jadę z pozytywnym nastawieniem. Dam z siebie wszystko. Przy okazji mam też zamiar się dobrze bawić, ponieważ bardzo brakowało mi już tej startowej adrenalinki.

Rozmawiał: Przemysław Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button