Poradnik

Jak radzić sobie z emocjami w sporcie?

To nie jest tak, że sportowcy „są odporni na emocje”. Wręcz przeciwnie! Doświadczamy ich przed, w trakcie i po starcie.

Mają ogromny wpływ na efektywność naszych działań! Mogą nam pomagać lub przeszkadzać w osiągnięciu założonego celu. Gama i nasilenie emocji zależą od wielu czynników. Im lepiej poradzisz sobie z ułożeniem emocji przed startem – tym więcej zrobisz i dostaniesz w zamian.

Recepta na sukces

Kluczem do sukcesu jest odpowiednie zarządzanie emocjami i regulowanie ich intensywności: poziomu stresu, ekscytacji czy koncentracji startowej. To, jak reagujesz na sytuację potencjalnie odbieraną jako stresogenną – w dużej mierze zależy od Ciebie.

Przed i w trakcie rywalizacji widoczne są różne reakcje zawodników – pobudzenie, często objawiające się ruchliwością, natrętnym gadaniem i zaczepianiem innych zawodników w strefie startowej, wyraźną koncentracją lub przeciwnie: spowolnieniem reakcji, wycofaniem, czy sennością. To wszystko swoiste reakcje na stres. Kontrola reakcji w stanie stresu startowego to coś, czego nie dostaniesz w genach – ale możesz się tego nauczyć i świadomie powstrzymać destrukcyjne reakcje na stres.

Przede wszystkim musisz zrozumieć, że stres jest naturalną, biologiczną i potrzebną reakcją organizmu na potencjalne zagrożenie. Twój mózg wie, że za chwilę będzie musiał zmobilizować ciało do dużego wysiłku fizycznego, w dodatku zazwyczaj w nieprzewidywalnych warunkach startowych. Następuje mobilizacja na poziomie układu hormonalnego – wydziela się adrenalina, noradrenalina i kortyzol, tzw. hormony walki i ucieczki, odpowiadające za 3 podstawowe reakcje na stres: walkę, ucieczkę lub zastygnięcie. W sporcie dążymy do tego, by wyzwalać reakcję walki, a minimalizować zastygnięcie lub ucieczkę.

Jak to zrobić?

Poprzez samoświadomość oraz poznanie i regulowanie emocji wywołujących stres. Im lepiej poznasz i zrozumiesz swoje reakcje – tym szybciej poradzisz sobie z niepożądanymi objawami.

  • Kierowanie uwagi wyłącznie na czynniki, na które masz realny wpływ. Odrzuć myślenie na temat formy rywali, pogody, czy pechowego przebicia opony podczas startu. Nie masz na to wpływu, więc po co się niepotrzebnie nakręcać? Odwróć uwagę głowy od tych czynników – posłuchaj muzyki, wycisz się, nie wdawaj w przedstartowe pogadanki na temat formy rywali – zweryfikuje ją wyścig.
  • Niewłaściwe postrzeganie rangi wyścigu – dla mnie największy problem dotyczący początkujących zawodników, którzy totalnie spalają się wyścigami „o pietruszkę”. Poziom naturalnego stresu jest tu dodatkowo podsycany presją porównywania się do znajomych i oceną siebie przez pryzmat uzyskanego wyniku. Tym sposobem bieg o złotą wstęgę Pcimia urasta w głowie zawodnika do rangi igrzysk olimpijskich – i stres totalnie go paraliżuje. Ułóż w głowie to, co robisz i dlaczego to robisz. Nie startujesz po medal olimpijski, tylko dla sprawdzenia się w warunkach rywalizacji i spełnienia swoich ambicji. Nie masz presji sponsorów, światła kamer, czy milionów obserwatorów jak w sporcie zawodowym. Robisz to dla siebie i tylko od Ciebie zależy, jaką presję sam sobie zrobisz – i jaką cenę za to zapłacisz. To tzw. zmiana poznawcza – czyli świadoma zmiana postrzegania tej samej sytuacji.
  • Nastawienie do podejmowanego wyzwania: spróbuj obiektywnie popatrzeć na poziom własnych możliwości: jeśli trenowałeś regularnie, spełniłeś większość z założeń planu treningowego i ufasz trenerowi – nie ma podstaw do niepokoju o osiągnięcie założonego celu. Zamień w głowie problem – na wyzwanie. Brzmi banalnie – ale to naprawdę zmienia wydźwięk emocjonalny tej samej sytuacji – z negatywnego nastawienia do problemu – na pozytywne pobudzenie związane z podejmowaniem wyzwania, nowych doświadczeń.
  • Akceptacja reakcji: jeśli napięcie przedstartowe wywołuje silną reakcję fizjologiczną: biegasz co pięć minut do toalety, pocisz się czy ziewasz – przyjmij to jako sygnał, że Twój organizm jest gotowy do walki. Nic mu nie dolega. Nie umrzesz za chwilę w męczarniach.

Nie bać się emocji

Każdy zawodnik na poziomie wyższym niż rekreacja powinien świadomie identyfikować własne emocje, ponieważ wpływają ona na efektywność procesu treningowego, poziom motywacji i wyniki osiągane podczas startów. Wytworzenie optymalnej do celu reakcji emocjonalnej zawodnika to również zadanie trenera, który znając podopiecznego, wskaże mu najlepsze narzędzia pomagające w regulacji stresu. Nie bójmy się emocji. To one definiują nas jako człowieka i nie należy z nimi dyskutować. Ale można je odpowiednio ułożyć – tak, by dodawały nam skrzydeł, nie podcinały je.

Anna Halska

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X