Wiadomości

Ironman Texas: Zwycięstwo Hoffmana. Szala w TOP5

Walczono też pod szyldem Ironmana. W Teksasie nie zabrakło emocji. W rywalizacji mężczyzn PRO brali udział m.in.: Robert Wilkowiecki oraz Tomasz Szala.

Teoretycznie trudno byłoby wskazać jednoznacznego faworyta przed Ironman Texas. Choć trzeba zwrócić uwagę na takich zawodników jak: Magnus Ditlev, Jesper Svensson, Tyler Butterfield.  O dobre wyniki i namieszanie w czołówce zamierzali powalczyć reprezentanci Polski: Tomasz Szala oraz Robert Wilkowiecki. Jak im poszło?

Dobre pływanie Vargi. Wilku w TOP10

Pierwszy z wody wyszedł Richard Varga. Słowak pokonał trasę pływacką z wynikiem 47:47. Choć tuż za nim znajdował się Szwed, Alexander Berggren (47:48). Na trzecim miejscu znajdował się Sam Laidlow (48:20).

Robert Wilkowiecki wyszedł z wody z ósmym czasem – 52:31. Drugi z Polaków, Tomasz Szala po etapie pływackim znajdował się na 12 pozycji, z wynikiem 52:37.

Zażarta walka na rowerze

Po pierwszych ośmiu kilometrach na prowadzeniu znajdował się Sam Laidlow. Miał zaledwie dwie sekundy przewagi nad Richardem Vargą. Na trzeciej pozycji znajdował się Szwed, Alexander Berggren, tracąc 47 sekund do prowadzącego zawodnika.

Na tamtym etapie rywalizacji Tomasz Szala przesunął się na dziewiątą pozycję, tracąc do prowadzącego zawodnika 4:26. Robert Wilkowiecki znajdował się na 12 miejscu z czasem 1:06:41.

Z kolejnymi kilometrami Varga i Laidlow powiększali przewagę nad resztą stawki. Choć to trwało do 99 kilometra trasy kolarskiej. Wówczas podkręcił tempo Magnus Ditlev, odrabiając straty. Po kolejnych 20 km. dołączył do prowadzącej dwójki. Później uciekł od rywali. Ale momentalnie został ponownie dogoniony i wyprzedzony. Powodem była przebita opona w rowerze Duńczyka W efekcie do T2 razem zameldowali się Sam Laidlow i Richard Varga. Mieli 7:25 przewagi nad Ditlevem, który mimo wszystko chciał jeszcze powalczyć na biegu.

Tomasz Szala zameldował się w T2 na 13 miejscu, z wynikiem 5:22:01. Robert Wilkowiecki był 24, z czasem 5:28:03.

Gonitwa Ditleva. Walka na ostatnich kilometrach

Na pierwszych kilometrach trasy biegowej nie zmieniła się prowadząca dwójka. Choć po 12,5 kilometrach powoli zaczynał odrabiać straty Ben Hoffman. Wówczas tracił do Sama Laidlowa 5:26. Po kolejnych ośmiu kilometrach Amerykanin znajdował się na drugim miejscu, tracąc do Francuza 2:24. Na trzecim miejscu po 20 kilometrach biegł Magnus Ditlev (6:35:11). Tomasz Szala na tamtym etapie rywalizacji był na dziewiątym miejscu, tracąc do Laidlowa nieco ponad 15 minut.

Hoffmann nie zwalniał tempa i po kolejnych trzech kilometrach objął prowadzenie. Od tamtego momentu kontrolował sytuację aż do pewnego czasu. Na ostatnich kilku kilometrach dobiegł do niego jeszcze Ditlev. To oznaczało, że wszystko rozstrzygnie się na ostatnich 2-3 km.

Ostatecznie szybszy w tym bezpośrednim pojedynku okazał się Ben Hoffman. Reprezentant USA wbiegł na metę z wynikiem 7:57:58. Tym samym wyprzedził Magnusa Ditleva o 13 sekund. Podium uzupełnił Jesper Svensson z czasem 8:08:54.

Szala w TOP5

Tomasz Szala zameldował się na mecie ze znakomitym czasem – 8:15:38. Tym samym uplasował się na piątej pozycji. Ostatecznie jego strata do zwycięzcy wynosiła 17:39. A tak wyglądał jego start w szczegółowych liczbach:

Pływanie – 52:37

T1 – 2:23

Rower – 4:27:01

T2 – 2:29

Bieg – 2:51:09

Finisz – 8:15:38

TOP 5 mężczyzn PRO

  1. Ben Hoffman (USA) – 7:57:58
  2. Magnus Ditlev (DEN) – 7:58:12
  3. Jesper Svensson (SWE) – 8:08:54
  4. Cody Beals (CAN) – 8:09:55
  5. Tomasz Szala – 8:15:38

Robert Wilkowiecki zszedł z trasy w okolicach 28 kilometra trasy biegowej. Na punkcie pomiarowym 28,4 km. jego czas wynosił 7:37:54.

-Ograniczenia na dzisiejszej trasie spowodowały DNF. Zmieniamy tor, wrzucamy kolejny bieg i lecimy dalej – krótko skomentował start Robert Wilkowiecki za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Przemek Schenk
foto: Ironman Texas FB, Jakub Czaja Instagram

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X