Wiadomości

GIT Ślesin. Zwycięscy Koszal i Kuriata na 1/8IM

Drugim przystankiem cyklu Garmin Iron Triathlon był Ślesin. Zawodnicy powalczyli na 1/8IM.

Patrząc na listy startowe przed tymi zawodami, trudno było wskazać jednoznacznie faworyta zawodów, choć jednym z zawodników, który chciał pokazać się z dobrej strony i impreza w Ślesinie jest dla niego ważna, był Kacper Koszal. Właśnie podczas tych zawodów stawiał pierwsze triathlonowe kroki w 2016 roku. Do tego podczas jednego ze startów w tym miejscu pierwszy raz wszedł na podium kategorii wiekowej. Do Ślesina przyjechał już szósty raz z jednym jasno postawionym celem – złamanie jednej godziny na 1/8IM. W zeszłym roku zabrakło mu zaledwie 33 sekund.

Wygrana, ale bez zrealizowanego celu

Kacper Koszal już od samego początku znajdował się w czołówce stawki. Po pływaniu był trzeci (6:47), tracąc do prowadzącego Bartosza Hoffmanna 45 sekund. Potem mocno popracował na rowerze i jako pierwszy wyszedł z T2, z przewagą ponad jednej minuty nad Hoffmannem.

Na biegu Koszal nie zwalniał tempa i nie dał się dogonić. Mimo że nie udało mu się złamać jednej godziny, to z czasem 1:00:57 był najszybszym zawodnikiem na 1/8IM.

– Przede wszystkim to jestem stąd i tę trasę znam jak własną kieszeń. 2-3 razy w tygodniu jeżdżę nią. Znam każdą dziurę i wiedziałem, której trzymać się strony. Zrobiłem swoje. Wiedziałem, że muszę mocno pociągnąć rower, bo jestem słabym biegaczem – mówił po przekroczeniu mety, Kacper Koszal.

Ślesin to dla mnie sentymentalne miejsce. Tu w 2016 roku rozpoczęła się moja przygoda. Debiutowałem wtedy na dystansie 1/4IM. Po raz pierwszy w życiu przebiegłem 10km i nie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak rower czasowy. Dziś zwyciężam. Dzień przed miałem pozytywne przeczucia. Mimo przygotowań do Ironman Roth czuję moc na krótkich dystansach. Wygrana “u siebie” daje zawsze dużego kopa motywacyjnego i morale rosną. Najbardziej bałem się defektu, żeby nie zawieść dużej liczby kibiców, którzy przyjechali na te zawody. Cieszę się, że wyścig ułożył się tak, jak chciałem. Po wyjściu z wody i małej stracie do pierwszego goniłem ile sił. Po 10 kilometrach objąłem prowadzenie i powiększałem przewagę. To był jeden z moich najlepszych i najmocniejszych przejazdów. Bieg kontrolowany i samotny. Być może gdybym musiał mocniej uciekać lub gonić, to udałoby się złamać godzinę. Mimo wszystko pozwoliło to na najszybszy bieg dzisiaj podczas tego dystansu. Jestem bardzo zadowolony! Dzisiaj to kolejny punkt do odhaczenia w drodze do Roth – opowiadał potem Kacper Koszal, w rozmowie z TriathlonLife.pl.

Tym samym wyprzedził Bartosza Hoffmanna o 2:04. Podium uzupełnił Łukasz Walkowiak, pokonując trasę, z wynikiem 1:03:19.

TOP5 mężczyzn na 1/8IM

  1. Kacper Koszal – 1:00:57
  2. Bartosz Hoffmann – 1:03:01
  3. Łukasz Walkowiak – 1:03:19
  4. Adam Ogłoblin – 1:03:38
  5. Piotr Trębacz – 1:03:39

Rywalizacja kobiet

Najszybszą zawodniczką na dystansie 1/8IM okazała się Zofia Kuriata, która już na pływaniu prowadziła. Ostatecznie wbiegła na metę z wynikiem 1:08:10. Na drugim miejscu zakończyła rywalizację Rita Biskupska. Pokonanie trasy zajęło jej 1:11:55. Podium uzupełniła Milena Ojrzyńska (1:14:29).

TOP5 kobiet na 1/8IM

  1. Zofia Kuriata – 1:08:10
  2. Rita Biskupska – 1:11:55
  3. Milena Ojrzyńska – 1:14:29
  4. Kamila Gordon – 1:14:48
  5. Joanna Kundzewicz – 1:15:47

Przemek Schenk
foto: Garmin Iron Triathlon FB

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X