Rozmowa

Dwa starty, dwa zwycięstwa. Do triathlonu wciągnął ją wujek

W tym sezonie startowała dwa razy i w obu przypadkach była najszybsza w OPEN. Zofia Kuriata trafiła do triathlonu dzięki wujkowi, który jednocześnie jest jej trenerem.

Masz za sobą pierwsze starty w tym roku. Jak oceniasz początek sezonu?
W tym sezonie startowałam dwa razy i za każdym razem udało mi się wygrać klasyfikację generalną kobiet. Daje mi to sporo radości i motywacji do dalszej pracy, aby dalej móc rywalizować z czołowymi zawodniczkami AG.

Czy jesteś zadowolona z obecnej dyspozycji?
Jak najbardziej, pierwsze starty pokazały, że jestem na dobrej drodze. Mam nadzieję, że uda mi się tę dyspozycję utrzymać oraz dalej się rozwijać.

Na początku roku uczestniczyłaś w Gali Triathlonu, jak wrażenia?
To było niesamowite doświadczenie. Mogłam przebywać wśród najlepszych triathlonistów w Polsce. Gala była świetnie przygotowana. Bardzo się cieszę, że mogłam w niej uczestniczyć.

Jakie masz główne cele na ten sezon?
Przede wszystkim wciąż się rozwijać i poprawiać wyniki, nie łapiąc przy tym kontuzji. Za najważniejszy zaplanowany start uważam Mistrzostwa Polski AG w Białymstoku na dystansie olimpijskim – to będą najwyższe rangą zawody, w jakich wezmę udział.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z triathlonem?
W podstawówce pływałam, a trzy lata temu zaczęłam jeździć na rowerze. Później dostałam szosę i bardzo mi się spodobało. Mój wujek (i jednocześnie trener – Bullet Trainer) uprawia triathlon. Więc mając już dwie dyscypliny, postanowiłam dołożyć bieganie. To była dobra decyzja.

Z czym miałaś na początku największe problemy w triathlonie?
Największy problem był z bieganiem. Mój organizm buntował się i wciąż pojawiał się jakiś nowy dyskomfort podczas biegu. Teraz na szczęście jest znacznie lepiej, ale bieganie wciąż sprawia mi najwięcej trudności.

Triathlon to nie pierwsza Twoja przygoda ze sportem?
Dokładnie. Od pierwszej klasy podstawówki pływałam i jeździłam na nartach w szkolnym klubie sportowym. To bardzo miłe wspomnienia.

Z którymi zawodami masz najlepsze wspomnienia?
Ciężko wybrać, ale bardzo podobało mi się ostatnio w Ślesinie. Wszystko poszło po mojej myśli. Dobrze czułam się na trasie i miałam ogromne wsparcie ze strony rodziny, która licznie przyjechała mi kibicować.

Co Ci daje triathlon?
Przede wszystkim mnóstwo satysfakcji, nowe znajomości i możliwość oderwania się od bieżących spraw. Nie ma lepszego sposobu na oczyszczenie głowy niż porządny trening. Uważam, że to niezwykle ważne, aby mieć pasję, która często jest odskocznią.

Czego do tej pory nauczył Cię triathlon?
Dobrej organizacji czasu, trochę większej wiary we własne możliwości. A także tego, że nie zawsze wszystko od razu się udaje, ale ciężka praca przynosi efekty.

Czym zajmujesz się poza triathlonem?
W tym roku pisałam maturę, teraz czekam na jej wyniki. Planuję studia na Politechnice Wrocławskiej. Jestem w trakcie najdłuższych wakacji w życiu. Mam zamiar trochę odpocząć i potrenować.

Jak udaje się łączyć triathlon z innymi obowiązkami?
Z racji wieku nie mam zbyt wiele obowiązków, ale niedługo pewnie się to zmieni. A jeżeli chodzi o łączenie szkoły i treningów, to sporo uczyłam się w domu. Opuszczałam niektóre lekcje. Sprawa była jeszcze i tak ułatwiona w zeszłym roku przez pandemię, ale w tym też nie było problemów.

Jakie masz marzenia związane z triathlonem?
Chciałabym, żeby ten sport dawał mi przede wszystkim dużo radości. Nie chcę, aby był kolejnym stresorem. Jednocześnie chcę się dalej rozwijać i osiągnąć jak najwyższy poziom.

Jesteś młodą osobą, jakbyś zachęciła innych do spróbowania sił w triathlonie?
Uprawianie triathlonu to świetna okazja do aktywnego spędzania czasu, bycia zdrowszym i szczęśliwszym. A na zawodach widać duże zróżnicowanie – każdy może wystartować i dobrze się bawić. Triathlon to naprawdę rewelacyjna sprawa. Ja już chyba nie dałbym rady bez niego.

Czy w przyszłości chciałabyś spróbować sił w innych sportach?
Nie myślałam o żadnym innym sporcie, triathlon mi wystarcza.

 

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X