Rozmowa

Start w MŚ Ironman 70.3 Utah nie tylko wycieczką

Marcina Szydlowskiego nie omijały kontuzje, które zaburzały mu przygotowania. Mimo tego nie ukrywa, że do USA nie pojechał tylko na wycieczkę, choć nie nastawia się na konkretny czas i miejsce.

Jak oceniasz przygotowania przed nadchodzącymi MŚ Ironman 70.3 St. George?
Tak naprawdę zaczęły się w lipcu po sporej przerwie od treningu. Po całkiem solidnym biegu w Berlinie, w kwietniu (półmaraton w 1:17), zupełnie odechciało mi się sportu. Do tego z nieróbstwa przyplątała się jakaś dziwna kontuzja i do pełnego treningu wróciłem po dwóch miesiącach. Myślę, że jak na możliwości przygotowania przebiegły solidne. W zupełności były skoncentrowane na rower/bieg. Pływanie przerabiałem sporadyczne. Od lipca byłem cztery razy na basenie.

Jakie nastawienie będzie Ci towarzyszyć na starcie w St. George?
Na pewno nie jadę tylko na wycieczkę. Trasa zarówno rowerowa jak i biegowa są bardzo atrakcyjnie ciężkie. Będzie to na pewno start “all out”, ale mam nadzieję, że taktycznie rozegram ten wyścig, by pobiec na miarę możliwości. Im ciężej na biegu tym lepiej dla mnie. Tutaj upatruję szansę dla siebie. Nie nastawiam się na czas lub miejsce. Moja kategoria liczy prawie 600 osób. Chciałbym być zadowolony z tego, jak poradzę sobie z tym dystansem.

Na czyje wsparcie będziesz mógł liczyć przy trasie?
Ten wyjazd to mój start, ale także wakacje. Więc mój rodzinny gang podróżuje ze mną! Na pewno będzie ich słychać.

Kiedy planujesz już być na miejscu?
Właściwie idę trochę vabank. Będę w USA w środę, a startuję w sobotę. Mimo wszystko myślę, że to wystarczy. Jetlag nie był dla mnie problemem kilka lat temu. Oby tak było i tym razem. Pogoda zapowiada się raczej sprzyjająca.

W jakich okolicznościach znalazłeś się w tym sporcie?
Myślę, że potrzebne mi było inne wyzwanie po kilku latach pokonywania maratonów  (straszna głupota z perspektywy czasu). Trafiłem na relację z Susz Triathlon. To mnie wciągnęło. Wtedy pewnie jak większość amatorów, samodzielnie przygotowywałem się do debiutu, trenując trzy razy w tygodniu. Fatalnie pływałem, więc ten aspekt był trochę przerażający. Kupiłem rower szosowy. Do tego coś potrafiłem biegać. Posiłkowałem się Internetem oraz śledziłem strony innych amatorów. Wtedy pierwszy raz usłyszałem o zakładce. Tak naprawdę w każdą niedzielę robiłem tylko zakładki (śmiech).

Co na początku sprawiało Ci najwięcej problemów w nowym sporcie?
Pływanie! Myślę, że nie tylko na początku, ale przez pierwsze dwa lata! Tutaj ogromne dzięki dla Konrada Zduna, a potem TRIWISE team, którzy zrobili z takiej kłody jak ja w miarę solidnego pływaka.

Jak wygląda Twoja sportowa przeszłość przed triathlonem?
Byłem piłkarzem do 25 roku życia. Nawet obiecującym, ale z perspektywy czasu chyba nie tak bardzo. Między końcem piłki nożnej, a debiutem w tri było 10 lat. Po ukończyłem kilka maratonów, ale to było naprawdę strasznie ryzykowne, patrząc z perspektywy czasu.

Jakie masz wspomnienia z tri debiutem?
Debiutowałem w Piasecznie na 1/4IM. Koszmarnie zimna i brudna woda w której pływałem ( bardziej się wykąpałem) prawie 22 minuty! Niemoc przy zakładaniu butów rowerowych, finish na stromym podbiegu z piasku. Pamiętam, że byłem potwornie zdenerwowany przed startem ale też i bardzo mocno nastawiony na więcej po skończeniu wyścigu.

Które zawody w dotychczasowej przygodzie z tym sportem uważasz za najbardziej wymagające?
Mam dwa takie starty. St Polten w 2017 roku, gdzie przed zawodami ludzie zabierali rowery ze strefy zmian i zrezygnowali ze startu. Potwornie lało, 10 stopni. Pływanie w dwóch jeziorach, porywisty wiatr na rowerze i bieg prawie w pełnym słońcu. Do tej pory pamiętam,  jak siedzieliśmy z Michałem Kosmowskim w samochodzie w piankach, myśląc co dalej. No i pamiętny Susz. To był chyba 2016 rok, gdzie w cieniu musiało być 100 stopni. Gdyby nie bura od żony, zszedłbym z trasy na pierwszej pętli biegowej. Naprawdę to było duże wyzwanie.

W jaki sposób na co dzień godzisz treningi z obowiązkami rodzinnymi i zawodowymi?
To jest bardzo trudne, ale nie niewykonalne. Jestem generalnie cały czas w podróży służbowej i wtedy oczywiście wykonuję tylko jednostki biegowe. Potem trochę nadrabiam w weekendy, ale staram się robić wszystko poza czasem dla domowników. Staram się żonglować piłeczkami tak by nie zabierać czasu rodzinie, ale wiem, że nie zawsze mi to wychodzi. Jeżeli nie mogę czegoś zrobić, to po prostu tego nie robię. Nic na siłę, jak bywało na samym początku. Triathlon pozwolił mi na pewno na wykorzystywanie każdej godziny w sposób produktywny.

Ile czasu trenujesz w ciągu tygodnia?
Tak naprawdę to nie wiem. Teraz myślę, że jest to około 9-10h. Na pewno 7-8 jednostek, ale są też tygodnie, gdzie wcisnę 10. Staram się zawsze przekładam jakość nad ilość. Po sześciu latach treningu już wiem, co tak naprawdę mnie rozwija. Największym problemem jest regeneracja albo właściwie jej brak. Z biegiem czasu potrzebuję więcej, a jak jest, to już inna historia.

Kto Cię trenuje?
Współpracuję z Jakubem Wozniakiem z 4TRITEAM. Po sześciu latach znamy się doskonale. Natomiast już po trzech miesiącach naszej współpracy zrobiłem kolosalne postępy biegowe i tak naprawdę cały czas małymi krokami idę do przodu. Kuba dobrze zna mój tryb życia i pracy. Wie, kiedy pewne rzeczy mogę zrobić, a których nawet nie ma sensu rozpisywać.

O czym marzysz, jeśli chodzi o triathlon?
Pięć lat temu powiedziałbym KONA, pewnie jak 90% ludzi związanych z TRI. Teraz powiem, że nie mam takich potrzeb. Chciałbym jeszcze raz zrobić pełny dystans, bo wiem, że stać mnie na zdecydowanie lepszy wynik niż 9:58. Mam większe marzenia związane z bieganiem,  które uważam za sport bardziej wymierny. Chciałbym pobiec maraton w granicach 2:40-2;45, rozmienić 1:15 w półmaratonie czy 35’ na 10KM. Życiówki biegowe mają dla mnie większy sens. Największe marzenie to móc trenować bez kontuzji i cieszyć się każdym startem. Jak zacznę narzekać, to oznacza KONIEC. 

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
X