Poradnik

Cykl miesiączkowy, a dyspozycja zawodniczki

Temat kobiecości oraz wpływ cyklu miesiączkowego na zawodniczki jest nadal bagatelizowany przez wielu trenerów. To zagadnienie przybliża Ania Halska – trenerka oraz triathlonistka.

Myślę, że bagatelizowanie tego zagadnienia wynika z dwóch przyczyn: niedostatecznej wiedzy trenerów (płci męskiej) z zakresu kobiecej fizjologii oraz problemów w komunikacji na linii zawodniczka – trener.

Jak to jest z tym cyklem?

To, że kilka dni w miesiącu kobieta jest wściekła jak szerszeń, płaczliwa, rozbita i głodna jak wilk, nie wynika z zaburzeń osobowości ani „humorków”, ale z hormonalnej burzy towarzyszącej wywołaniu menstruacji. Ze skutkami tego procesu kobiety zmagają się przez ponad 30 lat życia. Natężenie objawów jest bardzo indywidualne, podobnie jak próg bólu, czy tolerancji dyskomfortu „tych dni”. Bez wątpienia trener pracujący z kobietami, powinien uwzględnić ten fizjologiczny proces w planowaniu mikrocyklu treningowego, mając świadomość, co dzieję się w ciele i głowie podopiecznej.

Kobieta to nie mały mężczyzna

Wcześniej zwróciła na to uwagę moja triathlonowa koleżanka, Śp. Gosia Kącka, komunikując trenerowi Jakubowi Czaji: KOBIETA TO NIE JEST MAŁY MĘŻCZYZNA!

Czytaj też rozmowę z Tomaszem Szalą

Niestety, niewiele zawodniczek ma tak dobry kontakt z trenerem. Kobiety, zwłaszcza te ambitne i na wysokim poziomie sportowym wstydzą się przyznać do swojej „słabości” przed mężczyzną. Często podświadomie oczekując, że trener się domyśli. Nie zrobi tego z założenia, bo jest mężczyzną i raczej nie przeżył takiej hormonalnej huśtawki. Więc nie możemy tego oczekiwać. Zaufanie i prosty przekaz, bez poczucia winy, że czujesz się gorzej, jesteś zmęczona i obolała – to tylko kilka dni. Dobry trener zrozumie, jeśli tylko jasno to powiesz.

Co dzieje się w ciele kobiety?

Wywołanie menstruacji to dla organizmu bardzo energochłonne zadanie. Organizm potrzebuje dodatkowo około 200 – 300 kcal. Proces rozpoczyna się na dwa dni przed wystąpieniem krwawienia i to tu pojawiają się hormonalne „humorki”.

Wyraźnie podnosi się poziom kortyzolu – hormonu stresu, który wywołuje rozdrażnienie i nienaturalną nerwowość. Wzrost poziomu kortyzolu stymuluje wydzielenie insuliny, a ta obniża poziom glukozy we krwi. Niski poziom cukru we krwi jest dla mózgu sygnałem pobudzenia ośrodka głodu. Dlatego tak ochoczo pochłaniamy dodatkowe kalorie. Konsekwencją podniesienia kortyzolu we krwi jest również zmniejszenie produkcji innego hormonu – serotoniny, tzw. hormonu szczęścia. Jesteśmy przygnębione, smutne i rozchwiane bez konkretnego powodu. Ten stan potęguje gwałtowne obniżenie się żeńskich hormonów płciowych: estrogenu i progesteronu.

Do rozregulowania hormonalnego dochodzi jeszcze zwiększona retencja wody, którą organizm gromadzi z powodu obniżenia hormonów. Waga wzrasta czasem nawet o dwa kilogramy. Czujemy się nalane, ociężałe i nieatrakcyjne, a to nie poprawia słabego już samopoczucia. Nic, tylko czekolada (śmiech). Sam czas krwawienia (ok 5 dni) to czas odczuwalnego osłabienia związanego z utratą krwi i żelaza. Jedne kobiety są senne i zmęczone, a inne, wręcz przeciwnie. Po burzy hormonów dostają znacznego przypływu energii.

Jak sobie radzić, gdy dzień miesiączki przypada na start?

Jest kilka sposobów. Choć każdy powinien być skonsultowany z ginekologiem.

  1. Antykoncepcja hormonalna – kobieta sama decyduje, kiedy nastąpi krwawienie i może dowolnie przesunąć dni krwawienia. Metoda najwygodniejsza, ale oparta na ingerencji w układ hormonalny, której jestem przeciwnikiem.
  2. Leki przeciwkrwotoczne (np. cyklonamina) – lek przepisany przez ginekologa po wcześniejszej konsultacji i doborze odpowiedniej dawki. Skutecznie hamuje krwawienie do pięciu godzinach po ustaniu działania leku wszystko wraca do normy, zazwyczaj ze zdwojona siłą, ale będziesz już po starcie.
  3. Połączenie leków rozkurczowych i przeciw bólowych: Nospa, Buscopan, Ibuprofen / Paracetamol – połączenie sprawdzone również podczas treningów, których nie chcesz odpuścić, a ból podbrzusza jest intensywny.

Do początkujących triathlonistek

Dla kobiet zaczynających przygodę z triathlonem częstym problemem jest zachowanie higieny, tak ważnej w czasie miesiączki. O ile podczas treningów nie ma specjalnych dylematów (tampony), to podczas startów ten pomysł nie jest już najlepszy, zwłaszcza na dystansach dłuższych niż 1/8IM.
Po wyjściu z wody konieczna jest wymiana tamponu nasiąkniętego wodą, który zamiast spełniać swoje funkcje, staje się idealnym nośnikiem bakterii. Zamiast szybkiej strefy zmian, będzie T1 w toalecie. Jeśli na dzień startu przypada dzień najmocniejszego krwawienia, to pomyśl o leku przeciwkrwotocznym przed startem. Jeśli start przypadnie na końcowe dni krwawienia, nie masz się czego obawiać, ponieważ podczas wysiłku będzie ono minimalne. Aktywuje się po zakończonym wysiłku.

Jak trenować podczas miesiączki?

Nie ma tutaj jednej odpowiedzi, ponieważ rodzaj i intensywność treningu zależą od samopoczucia, nasilenia objawów i tolerancji dyskomfortu kobiety, a każda reaguje inaczej.

Badania potwierdzają jednak, że :

  • kobiety trenujące regularnie, o niższym poziomie tkanki tłuszczowej, automatycznie produkują mniej estrogenu – hormonu, który zagęszcza błonę śluzowa macicy i w rezultacie wywołuje bardziej spektakularne krwawienie. Mniejsze otłuszczenie = łagodniejsze krwawienie, co zazwyczaj sprawdza się w przypadku aktywnych kobiet.
  • trening o umiarkowanej intensywności stymuluje wydzielanie endorfin, które poprawiają stan przygnębienia związanego ze spadkiem poziomu serotoniny.

Poziom obciążenia treningowego w tym trudnym dla kobiety czasie powinien być dobrany do jej możliwości, a to wymaga dobrego wyczucia i komunikacji między zawodniczką, a trenerem.
Pracując z kobietami, wiem, kiedy mogę je „przycisnąć”, a kiedy lepszy efekt osiągnę luźną jednostką kompensacyjną lub wolnym dniem z gorącą czekoladą. I choć płeć zdecydowanie mi tu pomaga, myślę, że każdy trener jest w stanie to wyczuć, jeśli tylko zrozumie i zaakceptuje kobiecą fizjologię.

Ania Halska
foto: Ania Halska FB, FB

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
X