Wiadomości

Citi Handlowy 5150 Warsaw. Wygrana Filipa Szymonika i Olgi Kowalskiej

We Warszawie zawodnicy AG walczyli na dystansie olimpijskim. Na starcie nie zabrakło mocnych nazwisk.

Do rywalizacji przystąpiło kilkoro dobrych AG, którzy bez wątpienia należeli do faworytów tego wyścigu. Wystarczy wymienić m.in.: Pawła Mitrusia, Michała Twarowskiego, Olgę Kowalską, Ewelinę Wołos, czy Filipa Szymonika, który przystępował do tych zawodach po udanym powrocie w mistrzostwach Polski w Rzeszowie. Tam zajął piąte miejsce OPEN oraz trzecie w kategorii wiekowej, zdobywając slota na MŚ w Abu Dhabi. Warto też zaznaczyć, że na podkarpaciu to był pierwszy wyścig tego zawodnika po ponad 10 miesiącach przerwy i problemach zdrowotnych.

– Nie wiedziałem, czego mam się spodziewać. Trochę sobie też napompowałem balon rok temu i fajnie zeszło powietrze, szczerze mówiąc – przyznawał Filip Szymonik, w rozmowie z TriathlonLife.pl, zawodnik, który doznał trzech złamań w ubiegłym roku. 

Przebieg trasy

Zawodnicy mieli do pokonania 1,5 km pływania / 40 km jazdy na rowerze / 10 km biegu.

Dobre pływanie Czerwca

Pierwszy z wody wyszedł Artur Czerwiec. Srebrny medalista mistrzostw Europy w Olsztynie, w kategorii M45, pokonał trasę pływacką z czasem 20:43. Wyprzedzał Filipa Szymonika o 18 sekund. Na trzeciej pozycji znajdował się Kacper Kępiński (21:34).

Atak Szymonika

Po pierwszych ośmiu kilometrach trasy kolarskiej na prowadzenie wyszedł Filip Szymonik. Już na tym etapie rywalizacji udało się zbudować nad Czerwcem 44 sekund przewagi, a nad kolejnymi rywalami wynosiła ona 1:40. Na kolejnych kilometrach Szymonik utrzymywał tempo, meldując się w T2, z czasem 1:22:33. Wówczas miał 1:47 przewagi nad Pawłem Mitrusiem. Na trzeciej pozycji znajdował się Krzysztof Kuczyński, który do prowadzącego tracił już 2:21.

Utrzymanie prowadzenia

Na biegu Szymonik jeszcze powiększył przewagę nad resztą stawki, kontrolując wyścig. Ostatecznie zameldował się na mecie, z czasem 2:02:23.

Jestem zadowolony, że odpaliło. Jestem w treningu od dwóch miesięcy. Nie zakładaliśmy z trenerem ?Jakubem Czają tutaj żadnych szczytów. Fajnie wyszło i to pokazuje, że start na luzie potrafi przynieść dobre efekty, jakim jest zwycięstwomówił Filip Szymonik po przekroczeniu mety.

Na drugim miejscu zawody zakończył Paweł Mitruś (2:05:00). Podium uzupełnił Krzysztof Kuczyński (2:06:18).

TOP5 mężczyzn

  1. Filip Szymonik – 2:02:23
  2. Paweł Mitruś – 2:05:00
  3. Krzysztof Kuczyński – 2:06:18
  4. Maciej Ceberak – 2:10:10
  5. Michał Twarowski – 2:10:33

Wyjątkowy uczestnik na trasie

Do rywalizacji Citi Handlowy 5150 Warsaw na dystansie olimpijskim stanął też Bartosz Matusiewicz – triathlonista z zespołem Downa. Przed rokiem podczas Enea IRONMAN Gdynia zadebiutował na dystansie sprintu. Tym razem za cel postawił sobie ukończenie dystansu olimpijskiego.

Pływanie trenuję od 10 lat, a sam triathlon dwa lata i jest super fajnie – powiedział Bartosz Matusiewicz, na konferencji prasowej przed zawodami. – Bardzo się cieszę ze startu w Warszawie. Najważniejszy jest dla mnie sam udział w zawodach. Liczę na wsparcie i doping kibiców. Pływam 4 razy w tygodniu, do tego, 2 razy w tygodniu biegam i jeżdżę na rowerze. Czasami jestem zmęczony, ale lubię trenować.

Tym razem towarzyszył mu Radosław Bedyński, przyjaciel rodziny, doświadczony triathlonista, który nie raz ukończył już dystans IRONMAN. Bartek Matusiewicz pokonał trasę z czasem 4:12:26.

Triathlonowy debiut płotkarza

Nie zabrakło też na starcie znanych postaci ze świata sportu. Na triathlonowy debiut w zawodach Citi Handlowy 5150 Warsaw zdecydował się Paweł Januszewski, mistrz Europy oraz wielokrotny mistrz Polski w biegu na 400 metrów przez płotki.

​- Byłem kompletnym ignorantem, gdy podjąłem decyzję, by wystartować w triathlonie – przyznawał Paweł Januszewski, podczas konferencji prasowej przed zawodami. – Moja decyzja o udziale była spontaniczna i została podjęta pod koniec ubiegłego roku. Potrzebowałem nowych wyzwań. Moja ignorancja polegała na tym, że postanowiłem wystartować na dystansie olimpijskim, nie wiedząc, co to znaczy. Wydawało mi się, że to będzie szybko, łatwo i przyjemnie. Błyskawicznie jednak okazało się, że w moim przypadku jest to bardzo duży wysiłek. Pierwszy raz przekonałem się o tym, kiedy poszedłem na basen. Poprosiłem o pomoc Pawła Korzeniowskiego. Wtedy wyszło na jaw, że byłem w stanie przepłynąć tylko 50 metrów i tak to się zaczęło. Po pół roku treningów mogę powiedzieć, że rozpoczęcie przygody z triathlonem było świetnym pomysłemmówił Paweł Januszewski.

Lekkoatleta ostatecznie pokonał trasę, z czasem 2:59:00. Tym samym zajął 28 miejsce w M50 i 375 OPEN.

Wygrana Olgi Kowalskiej

Na pływaniu już na czoło stawki wysunęła się Olga Kowalska, z czasem 23:57. Po etapie pływackim wypracowała sobie 29 sekund przewagi nad Olgą Banach. Na trzecim miejscu znajdowała się Mariola Krzemińska (25:10).

Podczas etapu kolarskiego Kowalska tylko powiększała dystans nad resztą rywalek. Meldowała się w T2, z wynikiem 1:29:51. Ewelina Wołos traciła do prowadzącej 2:11. Na trzecim miejscu znajdowała się Niemka, Hella Haak (1:37:15).

Na biegu Kowalska kontrolowała sytuację. Ostatecznie wbiegła na metę, z wynikiem 2:14:00. Warto przypomnieć, że Olga Kowalska już w tym sezonie prezentowała wysoką formę. Dowodem są ostatnie MŚ Ironman St George. Wówczas pokonanie trasy zajęło jej 10:42:15, a to w kategorii K30-34 dało jej dobre szóste miejsce. Tym razem we Warszawie wyprzedziła Ewelinę Wołos (2:16:25) oraz Annę Giżyńską (2:27:31).

Finisz Kowalskiej

TOP5 kobiet

  1. Olga Kowalska – 2:14:00
  2. Ewelina Wołos – 2:16:25
  3. Anna Giżyńska – 2:27:31
  4. Magdalena Mickiewicz – 2:28:07
  5. Mariola Krzemińska – 2:28:08

Przemek Schenk
foto i video: Ironman Poland FB, materiały prasowe

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X