Wiadomości

Challenge Gran Canaria: Sowińskiemu zabrakło mocy

Po dobrym starcie w Triathlon Portocolom na Majorce i drugim miejscu Miłosz Sowiński nie ukrywał, że będzie chciał podczas Challenge Gran Canaria powalczyć o dobre miejsce.

Miłosz Sowiński: To był najcięższy start ever

Podobne plany miała Ewa Komander. Ich trener, Rafał Medak liczył po cichu nawet na TOP 3. Po pływaniu Polacy byli blisko czołówki. Sowiński wyszedł w głównej grupie, na dziewiątym miejscu. Komander była czwarta wśród kobiet.

Przed nimi jednak była ciężka przeprawa. Zarówno trasa rowerowa jak i biegowa należała do wymagających, ze sporymi przewyższeniami. Na samym biegu 250 metrów.

Na początku Ewa awansowała na drugą pozycję. Miłosz jechał w okolicach 10 miejsca. Tak też dotarli do T2. Problemy Komander zaczęły się na biegu. Spadał na piąte miejsce. Sowiński próbował walczyć, ale nie przynosiło to efektów. Ostatecznie na metę wbiegł na 12 pozycji.

– Zabrakło dzisiaj mocy – powiedział Triathlonlife.pl Marcin Sowiński, ojciec Miłosza. – Jednak przerwa od ostatniego, bardzo wymagającego startu na Majorce okazała się zbyt mała. Miłosz nie zdążył się zregenerować. Próbował na rowerze przyspieszyć, ale jak powiedział już na mecie, brakowało mocy. Jechał i bieg równo, ale bez „powera”. To dopiero początek sezonu, a sam wyścig traktujemy jako lekcję, z której trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość. Dziś wiemy, że przerwa pomiędzy dwoma wymagającymi startami musi być dłuższa.

– Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy start – dodaje Rafał Medak. – Dla Miłosza to był mocny start treningowy. Trasa z dużą liczbą podjazdów. Zabrakło trochę świeżości po starcie na Majorce dwa tygodnie temu. Ewa czuje się dobrze i jak przyznała jest zmęczona startem. Pojechała na rowerze bardzo mocno i na biegu trochę siły zabrakło. U Miłosza cieszy, że dobrze pobiegł na zmęczonych nogach.

 

Wyniki mężczyzn:

1.Pieter Heemeryck: 4:00:44

2.Manuel Kung: 4:02:21

3.Nan Oliveras Font: 4:04:13

12.  Miłosz Sowiński 4:14:48

 

Wyniki kobiet:

1.Emma Pallant: 4:36:07

2.Tessa Kortekaas: 4:48:58

3.Celine Schaerer:4:51:03

5.Ewa Komander: 4:58:12

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X