Rozmowa

Celuje w debiut na IM i złamanie 10h

Częścią przygotowań do nadchodzącego sezonu był start w formule indoor. Dla Tomasza Bujko celem jest debiut na pełnym dystansie i złamanie 10h.

Niedawno startowałeś w Indoor Triathlon Series Warszawa. Jak podchodziłeś do tych zawodów w kontekście przygotowań do sezonu?
Indoor Triathlon to świetne urozmaicenie treningu. Jest również możliwością sprawdzenia  formy no i przede wszystkim to bezpośrednia rywalizacja z innymi zawodnikami.

Czy w tym okresie przygotowawczym planujesz kolejne starty w triathlonie pod dachem lub udział w zawodach np. biegowych?
Nie, jeden start w tego typu imprezie w zupełności mi wystarczy. Obecnie skupiam się na przygotowaniach do sezonu triathlonowego. Dlatego raczej nie planuje udziału w zawodach biegowych.

Jak przebiegają przygotowania do sezonu 2023?
Dobrze. Plan, jaki serwuje mi mój trener, wykonuję w 100% i co najważniejsze, pozwala z optymizmem patrzyć na nadchodzące starty.

Kiedy planujesz pierwsze starty w sezonie?
Szczerze, to z utęsknieniem ich wypatruję. Na pierwszy rzut idzie duathlon w Garwolinie pod koniec kwietnia.

Jak wyglądają Twoje cele na ten rok startowy?
Cel numer jeden to debiut na dystansie IM w Malborku. Z ważniejszych dla mnie startów jeszcze to na pewno 1/2 IM w Zimnej Wodzie i Enea Bydgoszcz Triathlon.

Jak wyglądały Twoje triathlonowe początki?
Moja przygoda rozpoczęła się w sierpniu 2016 roku. Od znajomego dowiedziałem się, że w pobliskich Siedlcach organizowana jest fajna impreza, w której trzeba popłynąć, pojechać na rowerze no i pobiec. Pomyślałem, że fajnie byłoby w czymś takim się sprawdzić. W tamtym czasie praktycznie tylko biegałem. Sporadycznie jeździłem na szosie, a z pływaniem nie miałem w ogóle do czynienia od podstawówki. Do startu 2 tygodnie i problem z przepłynięciem 25m na basenie, a gdzie 750m na otwartym akwenie? Pamiętam, że zaskoczyło w miarę szybko i zdecydowałem, że wystartuję.

Jaką miałeś wiedzę o tym sporcie przed rozpoczęciem tej tri przygody?
Tylko to, co usłyszałem od kolegi. Wcześniej nawet nie wiedziałem, że coś takiego istnieje.

Jak wyglądały początki w tym sporcie?
Po pierwszym starcie wkręciłem się na maksa. 10 miesięcy później jako drugi start obrałem 1/2IM w Poznaniu. Co to był za żywioł, bez żadnego planu treningowego, na zwykłej szosie, poleciałem. Mocne skurcze złapały mnie już na etapie pływackim. Im dalej w las tym było gorzej. Pomimo że bolało mnie wszystko, satysfakcja na mecie z samego ukończenia była nie do opisania. Po tym starcie zgłosiłem się do Pawła Janiaka, który pomógł mi stawiać kolejne kroki w tym sporcie.

Z czym miałeś najwięcej problemów na początku przygody z triathlonem?
Na początku jak i przez sporą część dalszej przygody popełniałem bardzo dużo błędów związanych z nie odpowiednim odżywianiem przed startowym jak i startowym. To przekładało się znacząco na słabe wyniki.

Z czego czerpiesz motywację do dalszych treningów i startów?
Do tego sportu nie potrzebuję zbytniej motywacji. Lubię trenować i startować. Daje mi to ogromną frajdę.

Jakie wyrzeczenia wymógł na Tobie triathlon?
Największym wyrzeczeniem a przynajmniej tak mi się wcześniej wydawało, była całkowita rezygnacja z alkoholu. Z perspektywy czasu to była najlepsza decyzja.

Co najbardziej lubisz w triathlonie?
To, że dał mi możliwość poznania naprawdę fajnych ludzi, którymi obecnie otaczam się w życiu prywatnym.

Pod czyim okiem trenujesz?
Od stycznia tego roku trenuję wspólnie z Łukaszem Biernackim. Wcześniej ponad 4 lata współpracowałem z Pawłem Janiakiem.

Na co zwraca uwagę ten trener we wspólnej pracy?
No nie ma opierdalania się. Duży nacisk kładzie na siłę kolarsko-biegową. Do tego jest sporo biegania na progu, objętość też jest, więc wszystko co lubię i daje satysfakcje po skończonym treningu.

Jak godzisz triathlon z obowiązkami rodzinnymi oraz pracą?
Musiałbyś zapytać moją żonę, którą pozdrawiam (śmiech). Staram się, jak mogę. Większość treningów wykonuję rano przed pracą zwłaszcza biegowe, popołudniowe zajęcia z pływania córki łączę ze swoimi. Przy dużym wsparciu żony idzie to pogodzić.

Jakie masz marzenia związane z triathlonem?
Chciałbym złamać 10h w debiucie na pełnym dystansie.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
X