Wiadomości

Bieg charytatywny "Piątka od Serca"

Od samego początku Natalia i Paweł Stosikowie podkreślali, że najważniejsza jest zabawa i cel charytatywny. Zebrane pieniądze – opłata startowa 39 złotych lub więcej – trafią w całości na Oddziały Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Gdańsku. I mimo, że wszyscy mieli świadomość tego dlaczego przyjechali na bieg, to jednak już przed startem sami organizatorzy wskazywali faworytów rywalizacji.

– W którymś momencie uświadomiliśmy sobie, że oprócz biegania lubimy także rywalizację – powiedziała TriathlonLife.pl Natalia Wodyńska-Stosik. – Dlatego zdecydowaliśmy się wprowadzić pomiar czasu i kilka kategorii.

Tak więc była rywalizacja na najszybszego i najszybszą zawodniczkę, najszybszą mamą i tatę, babcie i dziadka, studentkę i studenta. Na starcie pojawiło się kilkoro zawodników, którzy już nie raz stawali na podium imprez triathlonowych i biegowych. Jedną z nich była Marta Krawczyńska, mistrzyni Polski w biegu na 10 kilometrów. Był Tomasz Spaleniak, który wygrał m.in. klasyfikację generalną Triathlon Energy w 2017 roku, piąty zawodnik w Mistrzostwach Polski na dystansie Ironman 70.3. Przyjechała aż z Cieszyna Anna Halska, która wielokrotnie stawała na podium imprez triathlonowych i biegowych. Było też kilku innych ambitnych zawodników, triathlonistów m.in. wracający po rocznej przerwie do rywalizacji Andrzej Humiński czy mocny w kategorii wiekowej Michał Wojnowski.

Była więc rywalizacja, była świetna atmosfera i organizacja. Wszyscy , jak jeden mąż podkreślali wielki trud jaki TriMama i Paweł włożyli w przygotowania.

– Nasz dom od kilku dni przypomina jeden wielki magazyn – przyznawał z uśmiechem na twarzy Paweł Stosik.

Był też bigos, barszcz, drożdżówki, kawa i wiele innych smakołyków na mecie. Był też git pakiet startowy dla każdego, który zjawił się na starcie. A w nim kosmetyki, kawa, batony, numer, czip. Nie powstydziłaby się takiego pakietu nie jedna impreza. I były super nagrody. Zwycięzcy m.in. wygrali na weekend samochód Mini Cooper.

Na mecie zameldowało się 248 zawodników i zawodniczek. Co ciekawe na imprezie tej było dwa razy tyle zawodniczek, co zawodników. Brawo drogie Panie.

A na koniec z kronikarskiego obowiązku spieszymy podać zwycięzców w kategorii open:

Kobiety:

1.Anna Halska – 19:21

2. Marta Krawczyńska – 19:34

3. Aleksandra Rudnikowicz – 21:36

Mężczyźni:

1.Tomasz Spaleniak – 17:07

2. Michał Wojnowski – 17:50

3. Tadeusz Bizewski – 18:13
 

Dobra robota, świetna zabawa, a co najważniejsze kasa, która powędruje do potrzebujących dzieciaków.

I kończąc już, parafrazując Adama Mickiewicza, powiem, że i ja tam byłem, biegłem i barszczyk na mecie piłem. Zająłem 10 miejsce open, wbiegając na metę równo z Maciejem Zdunkiem. Nasz czas 19:51. A podkreślam to, gdyż Maciej stanął na najniższym podium wśród najszybszych ojców. Mnie przypadło najgorsze miejsce w tej kategorii – czwarte. Ale to mnie mobilizuje do jeszcze cięższej pracy. Do trzech razy sztuka. To było drugi raz, kiedy w kategorii wiekowej byłem tuż za podium. Trzeci próba już w 2019 roku. Wiem nawet kiedy 🙂
 

Marcin Dybuk

 

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X