Rozmowa

Bartosz Banach: To był jeden z najlepszych wyścigów

Pokazał się z dobrej strony w Enea Ironman 70.3 Gdynia. Przekonał się jednak, że poziom innych zawodników jest coraz wyższy i czas poniżej 4 godzin nie wystarczył Bartkowi Banachowi na TOP10. Mimo tego nie ukrywa zadowolenia.

Chyba nie możesz na nic narzekać po starcie w Gdyni?
Szczerze mówiąc, nie. To jest bardzo ładny wynik. Dałem z siebie wszystko. To był jeden z moich najlepszych wyścigów. Jak widać poziom idzie w górę, bo nadal jestem poza dziesiątką. Jest coraz ciężej. Ale nie poddaje się. 

Przez długi czas biegłeś jako drugi Polak. Gdzie Miłosz (Sowiński – dop. red.) Cię dogonił?
Kilometr przed metą, na zbiegu. Narzucił mocne tempo, a mi trochę siadło. Po prostu ciężko mi się biegło. Chłopaki utrzymali rytm do końca. Można powiedzieć, że zabrakło niewiele.

Z drugiej strony Piotr Ławicki był za Tobą i ciągle gonił. Patrząc na Twój wyścig, petarda. Takiego startu w Twoim wykonaniu nie było. Wszystko zagrało.
Tak, faktycznie to był jeden z najlepszych wyścigów, zresztą na moich terenach, więc się cieszę.

Czy teraz celujesz w mistrzostwa Polski w Poznaniu?
Nie pasuje mi ten wyścig ze względu na Malbork, a wcześniej będę startować na pełnym w Wolsztynie.

Rozumiem, że teraz będziesz startować na pełnym dystansie?
Dokładnie.

W listopadzie też startujesz na długim?
Chciałbym, myślę o Meksyku, ale szukam czegoś trochę bliżej, bo to jest jednak dosyć daleki wyjazd. Choć będę chciał wystartować w listopadzie, bo nie chciałbym przeżywać długiego i zimowego okresu treningowego.

Rozmawiał: Marcin Dybuk
foto: Marcin Dybuk, materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X