Wiadomości

To będzie polski rok na Hawajach?

Robert Karaś przez kontuzję barku, której nabawił się dzień przed startem w Ironman Vitoria- Gasteiz, 14 lipca 2019 gdzie miał realne szanse wywalczyć kwalifikacje na Hawaje, musiał zmienić plany. Niestety, wszystko wskazuje na to, że nie wystartuje także w Szwecji, 17 sierpnia 2019 roku, gdzie będzie ostatnia okazja do wywalczenia slota na Hawaje w tym roku.

– Nie wystartuje w Kalmar – powiedział krótko TriathlonLife.pl Robert Karaś, który nie chciał więcej rozmawiać o zaistniałej sytuacji.

Natomiast Natalia Ćwik-Karaś dla TVPSPORT.PL na pytanie czy są jeszcze szanse na kwalifikacje w tym sezonie stwierdziła, że na razie nie rozmawiają z Robertem o jakichkolwiek szansach na ten rok.

– Wszystko zależy, jak będzie się goiło ramię – stwierdziła Natalia Ćwik – Karaś. – Na pewno wystartuje na mistrzostwach świata na podwójnym dystansie za sześć tygodni. Chce zrobić slota do końca tego roku (na 2020 rok). Trochę sezon startowy się przesunie na jesień i zimę. Czeka go jeszcze operacja, bo trzeba wyjąć tę blachę z oka (po wypadku z października) i pewnie w tym samym czasie zrobimy operację barku. Ale jak to z Karasiem, nigdy nie wiadomo. Może coś mu jeszcze do łba strzeli.

Tak więc to co wiemy teraz to, to że Robert Karaś chce wystartować w mistrzostwach świata w podwójnym Ironmanie. Warto dodać, że w 2017 roku ustanowił rekord na tym dystansie. W tym roku stracił go jednak na rzecz Raita Rataseppa. Do końca roku planuje także wywalczyć slota na Hawaje w 2020 roku.

Szanse na start w Ironman Kalmr i wywalczenie slota na Hawaje w 2019 roku są znikome o czym świadczy także wypowiedź Roberta. Przyjmując jednak najbardziej optymistyczny scenariusz dla Karasia, który oznacza, że będzie rywalizował o ostatniego slota na Hawaje 2019, warto pamiętać, że na linii startu stanie przynamniej kilku zawodników PRO, którzy też będą chcieli skorzystać z ostatniej szansy. Kontuzja, operacja, przerwa w treningach, to wszystko nie zwiększa szans Polaka. Tak więc najbardziej realny scenariusz to wywalczenie slota na Hawaje 2020.
 

Agnieszka Jerzyk planuje Hawaje 2020

Obok Roberta wśród zawodników PRO kwalifikacje będzie chciała wywalczyć także Agnieszka Jerzyk. 7 lipca 2019 roku w Challenge Roth zadebiutowała na dystansie długim. To był kosmiczny start naszej zawodniczki, która ustanowiła rekord Polski i jako pierwsza Polka złamała dziewięć godzin. Jej czas to 8:48:49! Forma w jakiej była niemal gwarantowała jej slota na Hawaje, gdyby tylko tego dnia rywalizowała w Klagenfurten. Tam wygrała Daniela Ryf, która kwalifikacje na Hawaje wywalczyła już wcześniej. Aga najprawdopodobniej zajęłaby drugie miejsce. Tak się jednak nie stało z prostego powodu.

– Gdybym nawet zdobyła slota na Hawaje, to i tak bym nie mogła go wykorzystać – powiedziała w ROZMOWIE z TriathlonLife.pl Agnieszka Jerzyk. – W październiku w tym roku są Igrzyska Wojskowe, na których jako żołnierz muszę wystartować.

Triathlonistka przyznaje, że jej celem będzie wywalczenie kwalifikacji na 2020 rok. Będzie o nie walczyła 1 grudnia 2019 roku w Argentynie.
 

Czy Joanna Sołatysiak dołączy do Jerzyk i Karasia?

Kolejną zawodniczką PRO, która ma realne szanse na start na Hawajach w 2020 roku zdaje się być Joanna Sołtysiak. Polka na co dzień mieszkająca i pracująca w Szwecji 14 lipca 2019 roku zadebiutowała na dystansie długim w Ironman Vitoria- Gasteiz. Jej czas na mecie to 9:19:00.

IRONMAN. Udane zawody Polaków

– Ciężka, ale mądra i przemyślana praca na treningach odpłaciła bardzo dobrym wynikiem sportowym – stwierdziła Sołtysiak. – Cieszę się, że nadal udaje mi się łączyć pracę w swoim zawodzie jako inżynier z trenowaniem sportu na poziomie wyczynowym i konkurowaniem z zawodniczkami PRO. Jest to taki mój mały sukces i dowód, że motywacja, pasja, determinacja, wiara, samozaparcie mogą nas naprawdę pchnąć do przodu i sprawić, że niemożliwe stanie się możliwe.

Joanna Sołtysiak planuje, tak jak Agnieszka Jerzyk złamać dziewięć godzin na dystansie długim, a to daje realną szansę na start w Ironman World Cahmpionship Kona. W ROZMOWIE z TriathlonLife.pl na pytanie czy wyjazd na Hawaje jako pierwszej Polki PRO jest jej największym marzeniem sportowym odpowiedziała, że największym marzeniem i celem sportowym jest złamanie granicy 9h na pełnym dystansie.

– Wiem, że jeśli to mi się uda, wtedy wyjazd na Hawaje będzie naturalną koleją rzeczy – stwierdziła Joanna Sołtysiak.

Czy to będzie w 2020 roku? Byłoby ciekawie gdybyśmy mogli kibicować na Hawajach Robertowi Karasiowi, Agnieszce Jerzyk i Joannie Sołtysiak startującym wśród zawodników PRO. Niewątpliwie byłby to, także najlepszy rok polskiego triathlonu na Hawajach. Do tej pory tylko Marek Jaskółka jako PRO reprezentował nasz kraj w tej imprezie zajmując w 2014 roku 22 miejsce.
 

Anna Lechowicz chce zostać mistrzynią świata

A gdyby dodać do tego ambitnych zawodników AG? Anna Lechowicz w tym roku po raz drugi zakwalifikowała się na Hawaje. Przyznaje, że chce zdobyć Mistrzostwo Świata w kategorii wiekowej.

Anna Lechowicz: Krok po kroku po Mistrzostwo Świata

W debiucie w 2018 roku zajęła 27 miejsce, ale na przeszkodzie w uzyskaniu lepszego wyniku stanęła jej kontuzja nogi – złamanie zmęczeniowe. Jeszcze podczas biegu była na trzeciej pozycji. Ból zmusił ją jednak do zwolnienia, ale nie do zejścia z trasy. Pokazała jednak jak mocną jest zawodniczką. W tym roku w Ironman Frankfurt zajęła piąte miejsce open. Wyprzedziły ją tylko cztery zawodniczki PRO. W ten sposób została mistrzynią Europy Ironman w AG. Czy uda się zdobyć mistrzostwo świata? Szanse są realne. A jeśli się nie uda, to może powalczy o nie w 2020 roku.
 

Marek Musiał też planuje zostać mistrzem

Kolejnym zawodnikiem, który chciałby zdobyć tytuł mistrza na Hawajach jest Marek Musiał. W 2018 roku zajął 7 miejsce w kategorii wiekowej i jak przyznał po zawodach w uzyskaniu lepszego rezultatu przeszkodził mu brak wytrenowania. Przed startem na Hawajach musiał pomóc córce w opiece nad wnuczką. W tym roku jeszcze nie uzyskał slota. Podczas zawodów Ironman Lanzarote miał wypadek, który zakończył się wizytą w szpitalu.

IRONMAN Lanzarote. Slot Dąbrowskiego, wypadek Musiała

Do tej pory trzy razy startował na Hawajach. Może ten w 2020 roku będzie piątym, zwieńczony tytułem. Bo cięgla mamy nadzieję, że Marek zakwalifikuje się także w tym roku.
 

Reprezentacja Polski na Hawajach coraz liczniejsza  

Warto także podkreślić, że z roku na rok coraz więcej Polaków startuje na Hawajach. W 2018 roku zakwalifikowało się 27 triathlonistów. Do mety dotarło 26. Najlepszy wynik osiągnął Mariusz Olejniczka, który był szósty w kategorii wiekowej (8:46:49). Został także najszybszym Polakiem na Hawajach. Dariusz Dąbrowski, który ma slota na Hawaje 2019  był przed rokiem 12.

 

Wyniki Polaków na Hawajach w 2018 roku:
 

Borowiak Rafał 10:16:35

Borowik Sebastian 09:45:47

Chmielewski Piotr 12:31:41

Dąbrowski Dariusz 09:05:16

Danek Bartek 10:48:34

Drapella Dariusz 11:36:54

Gąsiorowski Piotr 11:01:53

Gluszkowski Bogumił 09:20:45

Herman Rafał 10:23:05

Jaśkowska Bożena 11:34:57

Lechowicz Anna 10:22:49

Lipowski Marcin 09:38:27

Medak Alicja 11:02:08

Musiał Marek 13:27:15

Naglowski Michał 15:48:26

Olejniczak Mariusz 08:46:49

Pirek Mariusz 09:35:36

Pisarek Ewelina 10:15:01

Podoba Jacek 10:20:24

Rajca Michał 09:14:18

Socha Tomasz 11:07:35

Sosnowska Aleksandra 10:41:33

Wojnar Robert 09:59:40

Wojtyło Michał 10:03:59

Wojtyło Olimpia 11:08:08

Zawadzki Artur 09:47:00

 

Szkoda Marcina Koniecznego

I kiedy tak analizujemy, co może się wydarzyć w 2020 roku, to żałujemy, że wtedy na Hawaje nie wybiera się mistrz świata Marcin Konieczny, który tytuł wywalczył w 2017 roku w kategorii wiekowej 45-49. Popularny MKON chce powtórzyć sukces, ale w 2022 roku, na 50 urodziny, które ma w październiku.

– Zawsze chciałem zostać najszybszym 50-latkiem na świecie. To co wydarzyło się w 2017 roku to był „wypadek przy pracy”. W 2021 roku planuję zrealizować marzenie – powiedział TriathlonLife.pl Marcin Kinieczny.
 

Walka trwa, a naszych jest już 18

Do tej pory kwalifikacje na Hawaje w 2019 roku uzyskało 18 zawodników i zawodniczek. Już jutro rozpoczniemy cykl #polskieHAWAJE, w którym przedstawiać będziemy poszczególnych triathlonistów, którym będziemy kibicować w połowie października 2019 roku.

 

Marcin Dybuk

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz również

Close
Back to top button
Close