Kinożer

Najlepszy

Wiele lat życia w nałogu, zakłady karne i psychiatryczne. Później sukcesy w sporcie amatorskim w jednej z najbardziej wymagających dyscyplin – triathlonie. Dwa skrajne światy, z których „wyrósł” Jerzy Górski. To jak dwie różne osoby. On nie był reżyserem swojego życia, choć oglądając film, takie można odnieść wrażenie. Miał dużo szczęścia, bo większość z jego kolegów, uzależnionych jak on, nie przeżyła.

Historia Górskiego opowiada o wielkiej słabości, którą bohater przekuł w potężną siłę. Trzeba mieć odwagę, żeby wstać i odwagę, żeby walczyć o siebie. Nikt nie zrobi tego za nas, nikt nas nie wyręczy, jak w życiu Górskiego. „Nie rozumiałem, że rzucanie nałogu muszę zacząć od decyzji we własnej głowie, że nikt za mnie tego nie zrobi”. To esencja porażki i powodzenia zarazem. Każdy z nas w życiu o coś walczy, bez względu na wiek. Zabiegamy o dobrobyt, przyjaźń, miłość, dobrą pracę, oceny, fajnych kolegów. Jednak najważniejsze jest, żeby najpierw zawalczyć o siebie. To znaczy zaakceptować siebie, pokonać słabości, niedomagać i podnosić się na nowo. Każdy jest silny i może pokonać słabości, pod warunkiem, że podejmie taką decyzję. O tym jest film „Najlepszy”. Warrto dodać, że film obowiązkowy. Obok książki o tym samym tytule autorstwa Łukasza Grassa. Dziennikarz pracował nad nią trzy lata.

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz również

Close
Back to top button
Close