Rozmowa

Kamil Kulik zadowolony z debiutanckiego sezonu ROZMOWA

Przeszedł do triathlonu po siedmiu latach grania w koszykówkę. Jednak już jest uznawany za jednego z bardziej perspektywicznych młodych zawodników w Polsce. Kamil Kulik w rozmowie z TriathlonLife.pl podsumowuje sezon 2019.

Czy przed rozpoczęciem treningów do tego pierwszego sezonu znałeś ten sport?
Wcześniej triathlon trenowali moi rodzice. Więc bardzo dobrze znałem tę dyscyplinę od strony kibica. Co jakiś czas to właśnie oni zabierali mnie na luźne treningi rowerowe oraz biegowe. Tym zachęcili mnie do triathlonu. 

Czy jesteś zadowolony z debiutanckiego sezonu w triathlonie?
Sezon uważam za bardzo udany. Tym bardziej, że to był to mój pierwszy triathlonowy sezon.  Zacząłem trenować lekko ponad rok temu. 

Co wcześniej trenowałeś?
Trenowałem siedem lat koszykówkę. Ten sport różni się znacząco od triathlonu.

Zobacz też:

Popławski nie odpuszcza. Wygrał Karkonoszmana ROZMOWA

Czy jesteś zadowolony z osiągniętego progresu?
We wrześniu zeszłego roku nawet nie marzyłem o takich wynikach. Nie spodziewałem się, że to będzie działo się tak szybko\. 

W jakiej płaszczyźnie zrobiłeś największy postęp?
W każdej z dyscyplin znacząco się poprawiłem. Jeszcze bardzo dużo muszę pracować nad pływaniem. Bo pozostałe dwie dyscypliny wychodzą mi zdecydowanie lepiej. 

Który start był najlepszy w tym sezonie?
Zdecydowanie najlepszy w moim wykonaniu w tym sezonie był sprint w Gdyni. Udało się dobrze popłynąć jak na mnie. Mocno pojechałem na rowerze. Zrobiłem drugi czas na biegu. W rezultacie zająłem szóste miejsce OPEN. To był też start w mieście, w którym mieszkam. Dlatego czułem się na nim jak w domu. 

Co Ciebie najbardziej zaskoczyło?
Największym zaskoczeniem były zawody w Bydgoszczy. 

Dlaczego?
Na trzecim kilometrze biegu byłem piąty. Po przekroczeniu mety okazało się, że wskoczyłem na trzecie miejsce, wyprzedzając czwartego zawodnika o dwie sekundy. Zawody odbywały się w formule rolling start. Dlatego do samego końca nie wiedziałem, który jestem.

Przeczytaj także:

Trening siłowy super dodatkiem

A co nie poszło po Twojej myśli?
Moje pływanie w Pucharze Polski w Pniewach. Wyszedłem bardzo daleko w tyle. Przez to na rowerze musiałem gonić, jadąc samemu. 

Na którym miejscu skończyłeś tamte zawody?
Po dobrym biegu skończyłem na czwartym miejscu. To uświadomiło mi, że nad pływaniem trzeba jeszcze dużo pracować. 

Na jakich zawodach można Ciebie zobaczyć w kolejnym sezonie?
Na pewno będą to Mistrzostwa Polski Juniorów Młodszych w triathlonie oraz duathlonie. Chciałbym wziąć udział w Mistrzostwach Europy w Duathlonie. Planuję także starty lekkoatletyczne w Mistrzostwach Polski w przełajach oraz na 3000 metrów. 

Czy jesteś już w trakcie przygotowań do kolejnego sezonu?
Zacząłem je na początku tego tygodnia.

Nad czym będzie się skupiać w trakcie przygotowań?
Nacisk będę kładł w dużej mierze na pływanie. Kolarstwo i bieganie będę trenował równie mocno. 

Gdzie będziesz przygotowywać się do kolejnego sezonu?
Będę biegać głównie w naszym pięknym Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Treningi rowerowe realizuję na mojej ulubionej Pętli Reja oraz na Kaszubach. Planuję też kilka obozów. 

Jakie cele stawiasz sobie na następny sezon?
Chcę po prostu trenować i iść dalej do przodu! Chciałbym też tutaj podziękować za ten sezon moim trenerom. Trenerowi Krzysztofowi Szałachowi, który bardzo poprawił moje bieganie. Trener Miłosz Stachowicz pomagał pod kątem pływania. Maciek Kosmala nadzorował moją technikę pływacką. Trener Jakub Czaja trenował mnie pod każdym kątem. 

Rozmawiał: Przemysław Schenk
foto: materiały prywatne

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close